THCulture - Old Sub Culture

Nowa płyta THCulture - Old Sub Culture już jest do posłuchania i pobrania tutaj :)

    00:00
    00:00
    00:00

    Recenzja płyty z 10fuckingstars.wordpress.com

    thculture.com

    (materiał można pobrać gratis w formacie mp3 bądź – co osobiście polecam – zamówić CD)

    THCulture powstał na zgliszczach Smaru SW, który zakończył swą działalność fenomenalną płytą „Samobójstwo” – to jeden z najlepszych i najbardziej dołujących albumów w historii naszego undergroundu.

    Lubię obecny zespół Yogiego nie tylko za muzykę, ale i za to, że funkcjonuje na obrzeżach tak zwanej sceny, a może i poza nią. THCulture gra coś, co można by nazwać etno-core’em, z uwagi na oryginalne instrumenty używane przez zespół (na „Old Sub Culture” zastąpione, jeśli dobrze łapię, przez virtual instruments).

    Twardy rdzeń THCulture odpowiedzialnego za nową płytę stanowią Yogi oraz Żurek (kiedyś Jesus Chrysler Suicide i Agressiva 69). Na albumie pojawia się też m.in. znany ze Smaru SW Sezon, i dobrze to robi wokalom. Dodajmy, że ładnie wydana płyta daje po uszach świetną produkcją.

    To już czwarty materiał THCulture. Yogi konsekwentnie realizuje swoją wizję ciężkiego grania: punka pozbawionego schematów. Każda z czterech płyt rzeszowskiej kapeli różni się jednak od siebie, więc choć jest to wizja spójna, to nie monotonna. Swoją drogą, jak ten czas zapierdala: od debiutu, „Trance Human Culture”, minęło 17 lat.

    W tej bardzo dobrej płycie męczy mnie odrobinę jej przegadanie: chwilami trochę brakuje powietrza. Nie ma też „hitów””: moich prywatnych undergroundowych przebojów na miarę „Czeczenii” bądź „Ghetto Palestine”.

    Ktoś może również zarzucić THCulture, że zespół cytuje sam siebie, czy wręcz, że siebie coveruje („Liturgia”). Mnie to jednak nie przeszkadza. Zwłaszcza gdy Sezon śpiewa (albo raczej mamrocze) teksty z pierwszej płyty THCulture. Wtedy między ostatnim albumem Smaru SW a THCulture przejście wydaje się jakieś takie bardziej płynne, choć przecież „Samobójstwo” ma już niemal 20 lat.

    Antysystemowe teksty Yogiego zawsze wyróżniały się na tle punkowych liryków (chodzi oczywiście o późny Smar SW i THCulture). Lubię je, bo pojawiają się w nich sformułowania świadczące o tym, że autor czytał w życiu coś więcej niż ziny. Jedyne, co mnie lekko wkurwia, to pojawiający się czasem protekcjonalny, mentorski ton: my tu rozszerzamy świadomość, nie mamy czasu, żeby się spieszyć, a ty, kurwa, się gapisz w telewizor. Ale mnie też interesuje zniesienie kary za wolność, więc ogólnie rąsia i pełne poparcie.

    Małe uwagi do „Old Sub Culture” odchodzą w niebyt, gdy wybrzmiewa ostatni – świetny, dołujący – numer, „Człowiek”.

    tam gdzie beton pękł

    zalepili go plastikiem

    w krater nicości wsadzili sztandar

    z napisem bądź nikim

    żyjemy w samotności

    w ohydnej zagładzie

    tak jak powstał człowiek

    tak się kładzie

      00:00
      00:00
      00:00

      Marcin Wandzel

      • 3 comentarios
        Anderson 2016-01-08 02:58:21 - GB

        Świetna robota Jogurt! Pozdrawiam

        Robert H 2016-03-20 11:46:04 - PL

        Najnowszy album - kozak. Mocna rzecz. Czekam na gig w W-wie. Pzdr

        yogi 2016-03-31 23:41:01 - PL

        @Robert H - coś nie mamy szczęścia do Wa-wy - zawsze zajęte terminy, spróbujemy ponownie jesienią - najlepiej jakby nam ktoś z Wa-wy pomógł :)

        @Anderson - dzięki :)

      • escribir comentario 

      THCulture

       audio

       video

       imágenes

      en vivo

       noticias

       en vivo

       fuente RSS

      información

       privacidad

       buscador

      contacto

       

       +48 506 641 239

       contacto

      el sitio web no usa cookies, no espía, no rastrea
      para usar el sitio web, verificamos:
      país: PL · ciudad: Unknown · ip: 216.73.217.50
      dispositivo: computer · navegador: AppleWebKit 537 · plataforma: Unknown
      online: 1 user
      created and powered by:
      www.RobiYogi.com - Sitios Web Responsivos Profesionales
      00:00
      00:00
       por favor espera, cargando datos...