THCulture - Trance Human Culture

00:00 | 00:00 track 1 | 13
thculture-trance-human-culture
THCulture-Trance Human Culture

THCulture - Trance Human Culture

rozmiar pliku:: 60.42 MB · ilość pobrań: 811

zamów album

recorded & mixed at: X 97 - VI 99 SPAART Studio

engineered by: Piotr Sitek & THCulture

produced by: THCulture

published MC by: Boofish Records; CD by: Canal666

THCulture:

Yogi - voice, guitars

Joseh - bass

Dominik Muszyński - drums, conga, still drum, percussions

Additional musicians:

Tina - voice

Agnieszka Deska - voice

Ewa Gunia - voice, violin

Kalif 'Cegła' Sitar - voice, acoustic guitar

Mark Hoogslag - irish low whistle

Tomek Kubica - french horn

Falko - accordion

słowa | lyrics

TRANCE HUMAN CULTURE

patrzę w przyszłość jak motyl przed zimą

czas trwa w nieustannym przemijaniu

związany z tu i teraz jak dziecko odczuwam czas

którego każda chwila jest bardzo żywa

ekstatyczne zdziwienie ekstatyczna intuicja

ekstatyczny ruch fragment tańca energii

matryca pamięci rozumu i uczuć

osiąga pełną niezależność od formy

mogę jasno widzieć mogę słyszeć

wąchać smaki w odczuciu realnego dotyku

skrzydła biją powietrze już poza kontrolą

jestem całością i sekwencją

czy spodziewasz się że zaczniesz latać

kiedy bezpiecznie siedzisz w gnieździe swych przekonań

to nie latanie to trzepotanie skrzydłami

rozwiewa się wizja zanim zdążysz ją rozszyfrować

to wizja niezależności bytu, myślenia i samostanowienia

podłączenia się do płynącego z ciała i umysłu głosu intuicji

dostrojenia się do jego treści w odniesieniu do świata

i odpadnięcia od tyrani struktur

narzuconych wzorców postępowania

to świadomość pełnej wolności

wizja rozsadza władzę, władza chce kontrolować wizję

tworzy społeczne ministerstwo

ministerstwo obrony przed wizją

powtarza się cykl, struktura przeciw procesowi

surowe kary dla ludzi, chcących zmieniać swoją świadomość

jeśli kilku ludzi przyjmie jakieś prawo

według, którego świetnie się żyje, jak sami uważają

to niech sami tak żyją, ja nie będę im przeszkadzał

więc niech oni też nie przeszkadzają mi żyć

nie według ich idiotycznego prawa, ale tak jak ja chcę

psychodeliczna żywność to witaminy kory mózgowej

żadna pieprzona ustawa nie zabroni mi zmiany świadomości

FOTEL EKRAN ŚWIAT

żyjecie według cudzych praw i zasad

najbardziej nieświadomi tego

o czym najmocniej bywacie przekonani

żyjecie w zaklętym kręgu

produkcji i konsumpcji

pomysły innych ludzi na to, co macie robić

są dla was jak przeszczepy mózgu

religia towaru zaleca

przykazania dyrektyw mody

w domach odpornych na życie

telewizja sprzedaje marzenia

hipnotyczna telewizja zaszczepia udział

w świecie pieniądza obietnicy i niemocy

telewizja - dealerzy snów, telewizja - konsorcjum idoli

ich celem jest wzbudzić dreszcz emocji, podniecenie i pustkę

radio, prasa, telewizja wygodnie siadasz w fotelu

specyficzna perspektywa fotel ekran świat

tożsamość towarowa subkultur odzieżowych

bierne wchłanianie gotowych marzeń

członkowie klasy służebnej kierowani z zewnątrz

tyrania zegara i taśmy produkcyjnej

maniakalna liturgia towaru

funkcjonalne elementy społecznej maszynerii

TAU CZIKI TAU

dożylne szpryce

wizje do polizania pod język

głowa w chmurach i halucynogenach

a ciało tkwi

w inwalidzkim wózku systemu

narkotyki dla ludzi

a nie ludzie dla narkotyków

TRY TRYBIK SYSTEMU

przez większą część dnia przez dziesiątki lat

przez większość życia praca przymusowa nałogowa produkcja

wymyśliło to twoje społeczeństwo

wymyśliła to twoja kultura by uczynić cię

bardziej produktywnym by sprawować nad tobą kontrolę

trybik systemu organizm żywy

element kontrolowany i sterowany

wpasowany w przetarty szlak gatunku

w oczekiwaną i wymaganą od niego normę

w stereotyp myśli w pseudo filozofię

mechaniczna egzystencja nieświadomość śmierć

ludzie nazywają to życiem

zajmij swoje miejsce w rzędzie miejsce robota

podobnie jak twoi rodzice posłusznego i wydajnego

dobrze zaadoptowanego uczestnika społecznej gry

wymiennej części w maszynie ludzie nazywają to życiem

co się kurwa gapisz w ten telewizor?

TLENU WODY OGNIA

wodę pij czystą wodę wodę pij

po ziemi chodź

oddech weź głęboki wielki oddech weź

po ziemi chodź

w ogień patrz

do łez i rozmytego spojrzenia

do łez i oczyszczenia płomienia

tlenu wody ognia tlenu wody ognia

sam się rodzisz sam umierasz

sam wybieraj to, czego ci potrzeba

tlenu wody ognia tlenu wody ognia

sam się rodzisz sam umierasz

sam musisz przecież wiedzieć, czego ci potrzeba

CZE CZE NIA

wojna to obłęd w piękny poranek tysiące ludzi

stoi w wygrzebanych w ziemi dziurach - i po co ?

wyobraźnia materializuje chwilę

sto tysięcy zabitych wyobraźcie sobie

wyobraźcie sobie, że stoją tu szeregami naprzeciw

sto tysięcy świeczek zdmuchniętych jednym oddechem

sto tysięcy umysłów...

pamięci... miłości... doznań... światów... wszechświatów...

nie wywołuje to we mnie ani mdłości, ani przerażenia

a przekonanie, że dla tego piekła

nie ma żadnego usprawiedliwienia

bomby nie zabijają ludzi to ludzie zabijają ludzi

gdy nadejdzie wojna ze swym horrorem i cmentarzami

wtedy zrozumiecie, że mogliście coś zrobić

wtedy zrozumiecie...

głód, zaraza, rzezie ich krew faluje we mnie

ja nie odzywam się do nikogo nikt nie odzywa się do mnie

SZSZSZ SZEPT WIATRU

ludzi jeszcze nie ma ludzie śpią

szept wiatru

wsłuchaj się głębiej

zielone trawy skoszone szybko usychają

i tylko do wieczora drzewo ma swój cień

człowiek usycha jak ta trawa

człowiek tak krótko może patrzeć na swój cień

nie czekaj dłużej, wstań, wstań i idź

nadchodzi wolność, wolność nadchodzi

przechodzi tędy codziennie codziennie przechodzi

nie czekaj dłużej, wstań, wstań i idź

człowiek usycha jak ta trawa

człowiek tak krótko może patrzeć na swój cień,

nowy dzień, cień, wschód słońca, nowy dzień

cień, cień, noc, noc pełna gwiazd

przez jej arterie biegnie puls

nieznanego nikomu szeptu

i wyjdziecie ze swoich skorup

i będziecie nasłuchiwać

lecz głos pozostanie dla was obcy

nierozszyforwany

więc posłuchacie i odejdziecie

może innym się uda różni są ludzie

na razie śpią... śpią...

SWOBODNI ZWYKLI LUDZIE

dzięki potędze harmonii

i potędze radości

wnikamy w życie wszechrzeczy

i maluje się spokój i maluje się

ludzie natury swobodni zwykli ludzie

jedność ludzkości jedność wszystkiego, co żyje

jedność życia jedność, bo wszystko ma równą wagę

jedność ludzkości jedność przy zachowaniu odrębności

jedność życia jedność wszystkiego, co żyje

ludzie natury swobodni zwykli ludzie

wysmaruj się błotem leż nagi na słońcu

tańcz w kręgu ognia w rytm bębnów do świtu

kontaktuj się z samym sobą z własnymi wrażeniami i uczuciami

odkryj utraconą wyobraźnię kosmosu

poszukuj płaszczyzny dla współbrzmienia ze światem

twoje wyzwolenie musi być dziełem twojego umysłu

TANIEC CIAŁA MYŚLI

nikt nie zwraca uwagi

na ten taniec

już nie tylko ciała

przede wszystkim myśli

taniec ciała

taniec myśli

SZYBCIEJ MOCNIEJ EFEKTYWNIEJ

spokojna

filozofia starości

nie jest w modzie

mechanizmy

ekspansywnej cywilizacji

preferują dynamikę

dynamikę młodych pnączy

młodość społeczeństw tworzy

cywilizację bokserów

trzy rundy dla amatorów

piętnaście dla zawodowców

szybciej mocniej efektywniej

nie mam czasu żeby się spieszyć

i ty jesteś jak każda maszyna

jeśli nią jesteś

szybciej mocniej efektywniej

CIAŁO ROZUM DUSZA

ciało w proch się obraca

ciało dla ziemi wiozę

rozum oddałem słońcu

a dusza oczyszcza się w blasku księżyca

ciało rozum dusza oczyszcza się

POGOŃ ZA SZCZĘŚCIEM

w pogoni za szczęściem

nie ma czasu na szczęście

w pogoni za szczęściem

możesz liczyć na szybki wdech

taki sam wdech a i obrót na pięcie

z częstą obawą by nie spóźnić się

ta gra ta gra w niej ty i ja

przyciśnięci zębem czasu a co dnia, co dnia

powiedz mi jak sobie z tym radzisz

a może razem będzie lepiej

bo popatrz

ta gra ta gra jakże szybka gra

w niej człowiek jak ćma leci w ogień i plonie czas

czas to jest krew, która w nas dojrzewa

aj wysycha w naszych żyłach krew

a to, co robimy to jedynie próba ocalenia

próba przetrwania

taki plan na teraz plan przetrwania

ta gra ta gra jakże szybka gra

w niej człowiek jak ćma leci w ogień i płonie

w pogoni za szczęściem płonie

szczęście szczęście któż je ma

mając wie, że już niegdy go nie straci

szczęście no gdzie jest to prawdziwe szczęście

a razem będzie lepiej, bo popatrz

ta gra ta gra jakże szybka gra

w niej człowiek jak ćma leci w ogień i płonie

płonie czas płonie płonie czas

czas to jest krew, która w nas dojrzewa

mało czasu jest jest jest czassss...

JEDNORAZOWA GUMOWA SIEĆ

w jednorazowej gumowej sieci

fallus się poci nie chce mieć dzieci

zużytą gumę wyrzuca się na śmieci

albo do rzeki... albo do rzeki

mamy teraz taki czas jednorazowych opakowań

żywność w workach foliowych

bezpieczeństwo strzykawek jednorazowych

popatrz... chleb... chleb i pieniądze

dorzuć do tego jeszcze ludzkie rządze

trochę nadmuchanego naszego ego

i masz wybuchową mieszankę kolego

pomyśl nad tym co chcesz zrobić pomyśl...

to nic nie boli

po co później pluć sobie w brodę

kiedy spokojniie można wybrać drogę

nie idź tą drogą, szeroką drogą nie idź tą drogą,

którą idą wszyscy, nie idź tą drogą, szeroką drogą

popatrz jak oni na tym wyszli

TRANCE HUMAN CULTURE

I look at the future like a butterfly before winter

The time passes in incessant transiency

Tied to here and now like a child I feel time

Every moment of which is very alive

Ecstatic amazement ecstatic intuition

Ecstatic motion piece of energy dance

Matrix of memory mind and feelings

Gains full independence from form

I can clearly see I can hear

Smell tastes in the sensation of real touch

Wings beat the air already beyond control

I am a whole and a sequence

Do you expect that you’ll start to fly

When you safely sit in the nest of your beliefs

It’s not flying it’s just wing fluttering

The vision is dispersed before you can decipher it

It’s a vision of independence of existence, thought and self-determination

Connecting yourself to the voice of intuition flowing from mind and body

Tuning yourself to its message related to the world

And falling apart from the tyranny of structures

Imposed models of behaviour

It’s the awareness of full freedom

Vision disrupts power, power wants to control the vision

Creates social ministry

Ministry of defence against the vision

The cycle is repeated, structure against process

Severe punishment for people who want to change their awareness

If a few people accept a law

According to which life is great as they think

Let them live this way I won’t interfere

So let them not interfere with me

Not according to their idiotic law but the way I want

Psychedelic food is the vitamins for cerebral cortex

No fucking statute will not forbid me to change my awareness

ARMCHAIR SCREEN THE WORLD

You live according to others’ laws and rules

unaware most of what

you’re most strongly convinced of

you live in an enchanted circle

Of production and consumption

other people’s ideas what you should do

are for you like brain transplants

the religion of the product recommends

the commandments of fashion directives

in life-proof houses

TV sells dreams

Hypnotic TV implants participation

in the world of money promise and powerlessness

TV – dealers of dreams, TV – consortium of idols

Their aim is to incite a shiver of emotion, excitement and void

Radio, the press, TV you sit comfortably in your armchair

Specific perspective armchair screen the world

Product identity of clothing subcultures

Passive absorption of ready-made dreams

Members of the servant class directed from outside

tyranny of the clock and the assembly line

Maniac liturgy of the commodity

Functional elements of social machinery

TAU CZIKI TAU

Intravenous shots

sublingual visions to be licked

head in the clouds and hallucinogens

and the body is stuck

in the system’s wheelchair

drugs for people

but not people for drugs

COG COG IN THE SYSTEM

For most of the day for dozens of years

For most of life compulsory work addictive production

Your society invented it

Your culture invented it to make you

More productive to control you

A cog in the system living organism

Controlled and steered element

Fit in the way paved by the species

In the norm expected and required from him

In the stereotype of thought in pseudo philosophy

Mechanic existence unawareness of death

People call it living

Take you place in the row the place of a robot

Just like your parents servile and efficient

Well-adapted member of social game

A spare part in the machine people call it living

Why the fuck are you staring at the TV?

OXYGEN WATER FIRE

Drink clean water drink water drink

Walk on the ground

Take a deep breath take a huge breath

Walk on the ground

Stare at the fire

Till tears and blurry look

Till tears and fire cleansing

Oxygen water fire oxygen water fire

You’re born alone you die alone

you should choose what you need on your own

Oxygen water fire oxygen water fire

You’re born alone you die alone

After all you have to know what you need on your own

CZE CZE CHNYA

War is sheer lunacy in a beautiful morning thousands of people

Stand in dug up holes in the ground – what for?

Imagination materialises the moment

One hundred thousand killed imagine that

Imagine that they stand here opposite each other in rows

One hundred thousand candles blown with one breath

One hundred thousand minds

Memories... loves... sensations... worlds... universes...

It doesn’t make me sick or terrified

And the belief

that there’s no justification for this hell

bombs do not kill people it’s people who kill people

when the war comes with its horror and cemeteries

then you’ll realise that you could’ve done something

then you’ll realise...

famine, plague, slaughter their blood waves inside me

I don’t speak to anyone nobody speaks to me

WHISSS WHISPER OF THE WIND

still there are no people people are sleeping

the whisper of the wind

listen more carefully to the green grass

mowed it withers fast

and only until evening the tree has its shadow

man withers like the grass

man so briefly can look at his shadow

don’t wait any longer, get up, get up and go

freedom is coming, freedom is coming

it comes by every day every day

don’t wait any more, get up, get up and go

man withers like the grass

man so briefly can look at his shadow,

new day, shadow, sunrise, new day

shadow, shadow, night, starry night

through its artery runs the pulse of the whisper

unknown to anybody

you’ll leave your shells

and listen out

but the voice will remain foreign for you

undeciphered

so you’ll listen and go away

maybe others will succeed it takes all sorts

they’re sleeping... sleeping...

ORDINARY FREE AND EASY PEOPLE

Thanks to the power of harmony

And the power of joy

We permeate the life of universe

And peace is manifested is manifested

People of nature free and easy ordinary people

Unity of mankind unity of everything that lives

Unity of life unity ‘cause everything has equal importance

Unity of mankind with differences preserved

Unity of mankind unity of everything that lives

People of nature free and easy ordinary people

Smear yourself with the mud lie naked in the sun

Dance in the fiery circle to the rhythm of drums till dawn

Contact yourself your own sensations and feelings

Discover the lost imagination of cosmos

Find a plane for consonance with the world

Your liberation must be the creation of your mind

DANCE OF BODY THOUGHTS

Nobody pays attention

To this dance

Not only bodies now

First of all thoughts

Dance of body

Dance of thoughts

FASTER HARDER MORE EFFICIENT

Peaceful

philosophy of old age

Is not fashionable

Mechanisms

Of expansive civilisation

prefer dynamics

Dynamics of young climbing plants

The youth of societies creates

civilisation of boxers

Three rounds for amateurs

Fifteen for professionals

Faster harder more efficient

I have no time to hurry

And you are just like every machine

If you are one

Faster harder more efficient

BODY MIND SOUL

Body turns into ashes

Body for Earth I carry

Mind I’ve given to the sun

Soul is being purified in the moonlight

Body mind soul are being purified

PURSUIT OF HAPPINESS

In pursuit of happiness

There’s no time for happiness

In pursuit of happiness

You can barely take a quick breath

The same breath and turn on your heel

For fear of being late

This game this game you and I play

wrecked by the ravages of time every day every day

tell me how you cope with it

maybe it will be better together

‘cause look

This game this game you and I play

In this game man like a moth flies into the fire and burns

Time time is blood which matures inside us

oh blood dries up in our veins

And what we do is only an attempt to rescue

An attempt to survive

Such a plan for now a plan of survival

This game this game such a fast game

In this game man like a moth flies into the fire and burns

In pursuit of happiness burns

Happiness happiness who ever has it

Having it knows that he’s never gonna lose it

Happiness so where is this true happiness

And it’ll be better together ‘cause look

This game this game such a fast game

In this game man like a moth flies into the fire and burns

burns time burns burns time

Time is blood which matures inside us

There’s little time there’s timmmeee...

DISPOSABLE RUBBER NET

In a disposable rubber net

Phallus is sweating, doesn’t want to have kids

The worn out rubber is thrown into garbage

Or into the river... or into the river...

Now is the time of such disposable packages

Food in foil bags

Safety of disposable syringes

Look... bread... bread and money

Throw in also human desires

A little of our over-blown ego

And you’ve got an explosive mixture

Think about what you want to do think...

It doesn’t hurt

Why later kick yourself

If you can easily choose your way

Don’t walk this way, the wide-open way don’t walk this way

Everybody else walks, don’t walk this way, the wide-open way

Look how they all ended up

strona nie używa cookies, nie szpieguje, nie śledzi
urządzenie: computer
kraj · miasto: US · Ashburn
przeglądarka: CCBot 2 · platforma:
licznik: 0 · online: 666
created and powered by:
00:00
00:00
zamknij